Bogusław Leśnodorski na grze komputerowej stracił wszystko, co zarobił na sprzedaży Legii Warszawa. "Nigdy nie przeżyłem takiej traumy"
Studio deweloperskie Triple Espresso złożyło wniosek o upadłość zaledwie pięć miesięcy po rynkowym debiucie swojej gry Copa City. Gra pozwalała wcielić się w organizatora meczów piłkarskich i powstała przy współpracy takich klubów jak Bayern Monachium, Arsenal czy Borussia Dortmund. Okazała się spektakularną porażką. W grę zainwestowano miliony, a jednoczesna liczba aktywnych graczy na platformie Steam nigdy nie przekroczyła nigdy 400 osób. Najpierw redukowano zatrudnienie i próbowano ratować projekt, ale straty po premierze były nie do opanowania. Tylko ubiegły rok spółka zakończyła stratą w kwocie 10 milionów złotych.
Największym udziałowcem był były prezes Legii Warszawa, Bogusław Leśnodorski, który w akcje i pożyczki zainwestował około 20 mln zł. "Nigdy nie przeżyłem takiej traumy, zainwestowałem wszystko, co miałem" - mówi Leśnodorski w rozmowie z Pulsem Biznesu. Leśnodorski w 2017 roku sprzedał swoje udziały w Legii Warszawa za 19 milionów złotych. Jest też także partnerem w kancelarii prawnej LSW, która w najlepszych latach potrafiła przynosić 3 miliony złotych zysku rocznie, ale w ostatnim roku, za który złożono sprawozdanie (2024), zysk kancelarii to już tylko 45 tysięcy złotych.
Leśnodorski nie był jedynym znanym udziałowcem spółki - łącznie od inwestorów pozyskano ponad 30 mln zł. Wśród akcjonariuszy producenta gry Copa City byli także reprezentanci Polski w piłce nożnej: Jan Bednarek, Jakub Moder, Bartosz Bereszyński i Tomasz Kędziora, a także właściciel Rakowa Częstochowa, Michał Świerczewski. Nie ujawniono, jakie kwoty zainwestowali.


