Nowa restauracja na Żoliborzu padła ofiarą kuriera szantażysty? Miał żądać pieniędzy za niepisanie negatywnych opinii
Początkowo właściciele nowej restauracji na Żoliborzu zauważyli, że oceny ich restauracji zaczęły szybko spadać. Niedługo później otrzymali telefon z nietypową propozycją - kurier, który dostarcza jedzenie zażądał 500 zł w zamian za usunięcie nieprzychylnych opinii. Okazało się, że nowo otwarty lokal na warszawskim Żoliborzu miał stać się celem grupy nieuczciwych kurierów zajmujących się dostawą jedzenia, którzy kontaktują się za pomocą komunikatora Telegram w sprawie restauracji, które stały się ich celem.
Zaczęło się od tego, że wspomniana restauracja spóźniła się 4 minuty z wydaniem zamówienia dla kuriera z firmy Wolt, co opisuje "Gazeta Wyborcza". - Groził, że zniszczy naszą restaurację - powiedziała Zlata, menedżerka lokalu DosBros przy ul. Mickiewicza na Żoliborzu. Ocena biznesu błyskawicznie spadła z noty 4,7 do 4,2. Dostawca jedzenia dodał, że jeśli DosBros nie zgodzi się na jego ofertę i nie zapłaci żądanej kwoty, na każdą pozytywną recenzję jego grupa odpowie dwiema negatywnymi. - Był zimny i wyrachowany, jakby to zaplanował. Powiedział, że wyrządziliśmy mu krzywdę moralną i że w zamian za pieniądze usunie recenzje, a jeśli nie zapłacimy, obniży naszą ocenę do jedynki - słyszymy.
Gdy sprawa została na policję, kurier zgłosił się do restauracji następnego dnia. Wyznał, że skradziono mu telefon i ktoś się pod niego podszywał. Prosił o wycofanie zgłoszenia. Sprawę wyjaśnia firma Wolt. - Choć nie możemy ujawniać szczegółów tej konkretnej sprawy, aktywnie wyjaśniamy jej okoliczności. Wszelkie podejrzenia zachowań niezgodnych z prawem traktujemy niezwykle poważnie i jesteśmy gotowi do pełnej współpracy z organami ścigania, jeśli sprawa zostanie oficjalnie zgłoszona - powiedziała "Wyborczej" Sasha Vislaus, odpowiedzialna za komunikację w firmie.


