Roksana z Warszawy przed zaginięciem kontaktowała się z transpłciowym mężczyzną, który udawał 12-latkę. Nowe fakty
Zaginiona 10 października 13-letnia Roksana Jurczyszyn z Warszawy miała kontaktować się przed zniknięciem z osobą, która przedstawiała się jako 12-letnia dziewczynka. Detektyw Kamil Sobkiewicz w rozmowie z "Faktem" przekazał, że według ustaleń śledczych jest to dorosła osoba transpłciowa. Miała dostarczać alkohol grupie nastolatków, wśród których znajdowała się zaginiona. Do zdarzenia miało dojść w dniu jej zaginięcia.
Wiadomo, że Roksana po libacji na Bulwarach Wiślanych, gdy powiedziała ojcu, że zaraz wróci do domu, weszła na Most Świętokrzyski, ale nie wiadomo, czy samodzielnie go opuściła. Tam była widziana po raz ostatni. Jak wyjaśnia detektyw, monitoring w tym miejscu jest rozmieszczony w taki sposób, że nagrania nie pozwalają na dokładne odtworzenie przebiegu wydarzeń. Jedną z rozważanych możliwości jest porwanie. Zdaniem Sobkiewicza ktoś mógł podjechać samochodem na most i zabrać dziewczynkę do środka, wykorzystując moment, w którym kamera obracała się w innym kierunku. Jeśli z niego zeszła, według jego ustaleń nie zrobiła tego sama.
Niepokój budzi również ostatnia aktywność nastolatki w mediach społecznościowych. Z ustaleń detektywa wynika, że część kont dziewczynki została usunięta lub zniknęły z nich niektóre wpisy. Szczególną uwagę zwraca znajomość Roksany z osobą podającą się za 12-letnią dziewczynkę. - Ani Roksana, ani jej koleżanki nie miały wiedzy, że to nie jest prawdziwa nastolatka. To osoba transpłciowa, która postarała się, by zmylić innych co do swojej tożsamości - powiedział rozmówca "Faktu". Mężczyzna miał publikować w mediach społecznościowych zdjęcia sugerujące, że obchodzi 12. urodziny. Na fotografiach zdmuchiwał świeczki na torcie, a w tle znajdowały się balony z liczbą 12. Zamieścił również niewyraźne zdjęcie świadectwa szkolnego. Takie materiały mogły wzbudzić zaufanie u młodych osób. Detektyw zwraca jednak uwagę na elementy, które jego zdaniem budzą wątpliwości. - My widzimy, że tam choćby na tych urodzinach nikogo nie ma, a 12-latka miała mieć wiele przyjaciółek - zdradził Kamil Sobkiewicz.
Przeczytaj też: Kobieta na Woli zaatakowała nieznajomego. Kopnęła go, zniszczyła mu okulary, a to nie wszystko. Prosi o pomoc


