Ursynów. Uderzył kobietę, gdy koło niego przeszła. "Bez rozmowy, kontaktu wzrokowego, jakiejkolwiek interakcji"
W niedzielę - 11 października - przed godz. 14, panią Katarzynę z Ursynowa spotkała niebezpieczna sytuacja. Nieznajomy mężczyzna bez zająknięcia niespodziewanie ją uderzył, gdy koło niego przeszła. Kobieta napisała, że dzieli się tą historią ku przestrodze. Według niej to Polak. Uciekł dopiero, gdy zaczęła krzyczeć.
"Przed chwila napadł mnie ten człowiek na psiej górce przy Szolc Rogozińskiego. Agresywny. Uważajcie na niego. Sprawa zgłoszona na policję. Przechodziłam koło tego człowieka, podczas mijania uderzył mnie. Bez rozmowy, bez kontaktu wzrokowego, bez jakiejkolwiek interakcji. Zaczęłam krzyczeć i wyciągnęłam telefon - on obrócił się, by mi jeszcze raz przyłożyć - tutaj na zdjęciu próbuję łapać telefon. Odchodząc wyzwał mnie od K... i tego typu. Zaczął odchodzić, gdy ludzie zainteresowali się co się dzieje.Niedaleko obok były bawiące się dzieci. To jest bardzo niebezpieczna sytuacja gdy jakiś człowiek bez żadnej interakcji ciebie uderza i jest agresywny. Jeżeli ktoś zna personalia tego człowieka, proszę o przekazanie na komisariat na Janowskiego lub na priv. Ja sobie poradziłam. Zostawiam ten post byście byli ostrożni jak go zobaczycie. Nie wiadomo co tam w tej ogolonej czaszce na łyso siedzi" - czytamy.
Przeczytaj też: Atak nożownika w autobusie na Bielanach. Dwie ranne osoby w szpitalu, sprawca uciekł
