Plany filmowe przeszkadzają mieszkańcom Pragi-Północ. "Jest granica, której przekraczać nie można"
Plany filmowe, których w Warszawie nie brakuje, od dawna wzbudzają wiele emocji. Często bowiem zdjęcia wiążą się z dużym zajmowaniem przestrzeni, co utrudnia życie mieszkańców. Za sprawę w swojej dzielnicy wziął się z-ca burmistrza - Sylwester Klimiuk.
W swoim obszernym wpisie przyznał, że zajmowanie pasa drogowego przez ekipy filmowe może powodować czasowe ograniczenie dostępu do miejsc parkingowych, których na Pradze-Północ i tak jest niewiele. Aby pogodzić potrzeby mieszkańców z działalnością branży filmowej, przyjęto kilka zasad dotyczących zajmowania przestrzeni. Przede wszystkim nie powinno się zajmować miejsc przeznaczonych dla osób z niepełnosprawnościami. W miarę możliwości miejsca parkingowe powinny być zajmowane w dni wolne od pracy, szczególnie na obszarze Strefy Płatnego Parkowania. Jeśli zajęcie miejsc w dni robocze jest konieczne, produkcja powinna zapewnić mieszkańcom podobną liczbę miejsc w pobliżu. Ważne jest również, aby ekipy filmowe zajmowały tylko tyle przestrzeni, ile rzeczywiście potrzebują.
W przypadku produkcji, które mogą powodować większe utrudnienia, urząd kontaktuje się z organizatorami, aby ograniczyć zajmowany teren i odpowiednio wcześniej poinformować mieszkańców. Przy podejmowaniu decyzji bierze się również pod uwagę trwające remonty i inwestycje, tak aby nie powodować jednocześnie kilku dużych utrudnień w tym samym miejscu. Celem tych zasad jest znalezienie kompromisu między potrzebami mieszkańców a możliwością realizowania zdjęć filmowych.
"Jednocześnie nie chciałbym, abyśmy patrzyli na obecność filmowców na Pradze wyłącznie przez pryzmat utrudnień. Nasza dzielnica ma wyjątkową architekturę, autentyczne ulice, podwórka, obiekty poprzemysłowe i przestrzenie, których nie da się łatwo zastąpić scenografią. Obecność produkcji filmowych to nie tylko opłaty za korzystanie z miejskiego mienia. To również promocja Pragi-Północ w filmach i serialach, budowanie jej rozpoznawalności, praca dla lokalnych usługodawców i branży kreatywnej oraz możliwość pokazania charakterystycznych miejsc szerokiej publiczności. Warszawski przewodnik wskazuje zresztą, że różnorodność miejskiej architektury jest jednym z powodów dużego zainteresowania stolicy ze strony producentów - w 2024 r. producenci występowali o pozwolenia na realizację zdjęć w Warszawie 574 razy, co przełożyło się na 1276 dni zdjęciowych.
Jest jednak jedna granica, której przekraczać nie można. Zajęcie pasa drogowego bez uzgodnienia, wymaganej decyzji i - tam, gdzie jest konieczna - zatwierdzonej czasowej organizacji ruchu jest niedopuszczalne. Samo złożenie wniosku nie daje prawa do zajęcia ulicy, a za zajęcie pasa bez zezwolenia zarządca drogi może wymierzyć karę administracyjną w wysokości dziesięciokrotności należnej opłaty.
Jeżeli otrzymujemy informację o takim przypadku, reagujemy i wszczynamy odpowiednie działania administracyjne. Na szczęście są to sytuacje sporadyczne. Chcę, żeby Praga-Północ była miejscem przyjaznym filmowcom, ale nie kosztem mieszkańców. Da się pogodzić jedno z drugim - pod warunkiem rozsądnego planowania, rozmowy i przestrzegania ustalonych zasad" - dodał zastępca burmistrza Pragi-Północ.
