Jaki odwiedził Ministerstwo Edukacji Narodowej, by sprawdzić czy wprowadzili na stołówce dietę planetarną. Pokazał ich menu

Patryk Jaki na stołówce w Ministerstwie Edukacji Narodowej | fot. tiktok.com/@patrykjakiofficial
Patryk Jaki na stołówce w Ministerstwie Edukacji Narodowej | fot. tiktok.com/@patrykjakiofficial

Od 1 września 2026 roku w polskich szkołach i przedszkolach zaczęły obowiązywać nowe zasady dotyczące żywienia dzieci. Jedną z najważniejszych zmian jest wprowadzenie elementów tzw. diety planetarnej.

Zgodnie z nowymi zasadami wprowadzonymi przez Ministerstwo Zdrowia, w każdym tygodniowym jadłospisie musi znaleźć się przynajmniej jeden całkowicie roślinny posiłek. Poza tym m.in. w ciągu tygodnia dzieci muszą otrzymać przynajmniej jedną porcję ryby oraz jedno danie przygotowane z wykorzystaniem roślin strączkowych, bez składników odzwierzęcych. Mięso przygotowane ze świeżych produktów powinno pojawić się podczas obiadu dwa razy w tygodniu. Ograniczono również liczbę potraw smażonych - od poniedziałku do piątku można je podawać najwyżej dwa razy w tygodniu.

Nowe przepisy wzbudzają wiele emocji wśród dzieci i rodziców, którym nie podobają się zasady zdrowego żywienia. Temat ten wykorzystują też politycy. Ostatnio Patryk Jaki z PiS-u odwiedził Ministerstwo Edukacji Narodowej, które znajduje się przy ul. Szucha 25 w Warszawie. Chciał zobaczyć, czy pracownicy placówki również wprowadzili do siebie zasady diety planetarnej, by dawać innym przykład.

"Jesteśmy w Ministerstwie Edukacji Narodowej i zobaczymy, czy sami wdrażają pomysły na sobie, które wymuszają eksperymentami na polskich dzieciach. Zobaczymy jak tam w edukacji wychodzi im dieta planetarna. Dzisiaj mamy menu, zobaczcie czy dzisiaj są tylko kotlety strączkowe? No nie. Burger wołowy, wątróbka drobiowa, sznycel drobiowy, duszona karkówka. Sprawdziliśmy ich menu w każdym dniu i okazuje się, że codziennie mają mięso, a tylko dzieciom pozwalają je jeść tylko dwa razy w tygodniu. Po prostu na dzieciach przeprowadzają eksperyment, a sami bez problemu jedzą mięso" - powiedział na nagraniu na TikToku.

Przeczytaj też: Sprzedawał w Konstancinie-Jeziornie podróbki. "A tak tam niby prestiżowo"

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu