Pożyczył koledze hulajnogę, bo chciał zrobić kilka trików. Kolega odjechał i już nie oddał sprzętu. Mama apeluje do rodziców chłopca
Do sytuacji doszło w minioną sobotę w skateparku w Nowym Rembertowie.
O sprawie poinformowała w mediach społecznościowych mama poszkodowanego chłopca, który pożyczył koledze swoją hulajnogę. Wśród młodzieży to normalne, że wymieniają się sprzętem i robią na nich tak zwane "triki". Chłopak nie podejrzewał kolegę o złe zamiary, więc bez wahania pożyczył mu swoją hulajnogę.
- Syn zgodził się, to jest częste, że dzieciaki wymieniają się i sprawdzają, jak się jeździ na innym sprzęcie. W efekcie końcowym chłopak pojeździł chwilę, a potem, bez zgody syna, odjechał i hulajnogi mu nie oddał. Chłopcy, którzy byli świadkami zdarzenia, powiedzieli, że chłopak ma na imię Franek, ma 10 lat i mieszka na Starym Rembertowie. Chłopak był ubrany na czarno, miał ok. 150 cm wzrostu, dość krótkie blond włosy ułożone na bok i lekko pulchną twarz. Hulajnoga to składak, ale najważniejsza jest kierownica TILT EDEN GAGLIANO SIGNATURE T-BAR. To jest najbardziej charakterystyczny element tej hulajnogi, znaczek widoczny w górnej części kierownicy. Poza tym ma deck z napisem FUSION entropy boxed 2.0. Jeśli ktokolwiek ma informacje nt. miejsca zamieszkania tego chłopaka lub widział taką hulajnogę, to bardzo proszę o kontakt. Może gdzieś wyrzucił hulajnogę i ktoś znalazł - zaapelowała mama chłopca.
Jak deklaruje mama chłopca, sprawa została już zgłoszona policji.
Mieszkańcy Rembertowa są zaskoczeni, że 10-letnie dziecko było zdolne do kradzieży - żeby już w wieku 10 lat kraść? Pogratulować rodzicom - skomentował jeden z mieszkańców Rembertowa.
