Blok na Ursynowie grozi zawaleniem. 44 rodziny musiały go opuścić. Prokuratura rozpoczyna dochodzenie
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów wszczęła śledztwo w sprawie zagrożenia katastrofą budowlaną w bloku przy ulicy Hirszfelda 2 w Warszawie.
Problemy techniczne w bloku przy Hirszfelda 2, wybudowanym w latach 80., narastały od kilkunastu lat. Pierwsze zgłoszenia o pękających ścianach i podłogach spływały od mieszkańców już w 2009 roku, a ekspertyza z około 2015 roku jasno wskazywała na konieczność przeprowadzenia gruntownych napraw. Lokatorzy nie byli jednak o tym informowani, a zarządca ograniczył się jedynie do montażu tymczasowych podpór, z których część - jak wynika z ustaleń śledczych - mogła dodatkowo pogorszyć stan budowli. W końcu, w lipcu 2026 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nakazał 44 rodzinom natychmiastowe opuszczenie mieszkań ze względu na ryzyko zawalenia. Ewakuowano cały blok, choć nie cały blok ma wyraźne pęknięcia - najgorzej jest w klatce nr II.
Teraz prokuratura sprawdza, dlaczego do lipca 2026 roku nie wykonano napraw, i dlaczego nie ewakuowano lokatorów wcześniej.
Sytuacja prawna nieruchomości jest jednak niezwykle skomplikowana. Decyzja PINB o nakazie opuszczenia, a potem opróżnienia budynku została zaskarżona przez spółdzielnię i uchylona 2 września przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Oznacza to, że formalnie nakaz ewakuacji obecnie nie obowiązuje. Śledczy planują przesłuchania świadków, analizę dalszych dokumentów oraz powołanie biegłego z zakresu budownictwa, podczas gdy PINB zapowiada przeprowadzenie kolejnych oględzin bloku.
