Kontrowersyjna klinika surogacyjna z Kijowa przyjeżdża do Warszawy. "Przykro mi, mamy wyniki DNA, Pani syn został podmieniony"

fot. Biotexcom
fot. Biotexcom

W połowie września odbędą się w Warszawie konsultacje z przedstawicielami BioTexCom dla potencjalnych rodziców.

To jedna z największych klinik surogacyjnych w Kijowie, z której korzystają rocznie setki europejskich par, w tym wiele par z Polski. Klinika za kwotę od 40 do 65 tysięcy euro oferuje "macierzyństwo zastępcze", czyli donoszenie ciąży przez kobietę w Ukrainie z zarodka biologicznych rodziców - np. z Polski. Firma zapewnia, że kwalifikuje matki zastępcze na podstawie kompleksowych badań, a w razie komplikacji z ciążą oferuje kolejne próby: "jeśli matka zastępcza poroniła lub próba zajścia w ciążę się nie powiodła, rozpoczynamy program od nowa bez dodatkowych opłat" - czytamy na stronie firmy. A co jeśli w płodzie wykryte zostaną wady genetyczne? "Redukcja i aborcja są w Ukrainie całkowicie legalne i możemy terminować ciążę matki zastępczej, jeśli rodzice wyrażą taką chęć. Następnie rozpoczynamy nową próbę zajścia w ciążę bez dodatkowych opłat" - informuje BioTexCom.

W Ukrainie surogacja jest legalna i prawo pozwala wpisać przy urodzeniu jako matkę dziecka nie osobę, która fizycznie dziecko urodziła, ale właśnie 'matkę intencjonalną'. W Polsce umowy o surogację nie są prawnie uznawane, a matką dziecka w świetle prawa jest zawsze kobieta, która je urodziła.

Firma BioTexCom budzi jednak poważne kontrowersje. W 2023 roku międzynarodowe śledztwo dziennikarskie "The Dark Side of Surrogacy", przeprowadzone wspólnie przez dziennikarzy "Newsweek Polska", "Die Welt", "Politico" i organizację Correctiv, ujawniło mroczne kulisy działalności tej kijowskiej kliniki. Raport wykazał przypadki podmiany dzieci, fałszowania wyników badań DNA w celu ukrycia braku pokrewieństwa biologicznego oraz przedmiotowego traktowania i niedostatecznej opieki medycznej wobec ukraińskich matek zastępczych. Publikacja wywołała oburzenie w Europie i doprowadziła do zaostrzenia przepisów dotyczących surogacji w niektórych krajach (np. we Włoszech), a także skłoniła zagraniczne pary do samodzielnej weryfikacji DNA dzieci po powrocie do kraju, choć sama klinika w Ukrainie - prawdopodobnie dzięki wpływom właścicieli - uniknęła surowych konsekwencji karnych.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu