Kierowca autobusu jeździł w upale po Warszawie w spódnicy. Dostał karę od ZTM. "Gdzie ta słynna tolerancja"?

zdj. ilustracyjne | fot. Bartosz Pańczyk
zdj. ilustracyjne | fot. Bartosz Pańczyk

Kierowcy w Warszawie od lat próbują przekonać ZTM, by pozwolił im pracować w krótkich spodenkach. Niestety bezskutecznie. W długich spodniach nie mogą nawet podwinąć nogawek.

"Super Express" opisał historię pana Dariusza - kierowcy jednego ze stołecznych autobusów. 50-letni mężczyzna w upalny dzień założył regulaminową koszulę, a do niej... granatową spódnicę. I tak prowadził niedawno autobus linii 213. Dlaczego?

- Zrobiłem to specjalnie. Samochód zostawiony na słońcu nawet na 20 minut nagrzewa się jak puszka. Z autobusem jest tak samo. Wchodzimy do rozgrzanego pojazdu, a klimatyzacja nie zaczyna działać od razu. Nam nie wolno jeździć w krótkich spodniach, choć kobiety mogą zakładać spódnice - wytłumaczył i dodał, że służbowe spodnie słabo przepuszczają powietrze, a temperatura w kabinie przekracza często 30 stopni. Według niego pasażerowie nie mieli problemu z jego ubiorem.

- Pasażerowie mówią mi: "Nie interesuje mnie, czy jedzie pan w krótkich, czy długich spodniach. Chcę bezpiecznie dojechać z punktu A do punktu B". Kiedy zobaczyli mnie w spódnicy, śmiali się i mówili: "Panie Darku, bajka. Dobrze pan zrobił" - dodał.

Traf chciał, że trafił na kontrolę inspektorów ZTM. Ci patrząc na strój kierowcy stwierdzili uchybienie i nałożyli karę. - Usłyszałem, że jestem mężczyzną i nie mogę jeździć w spódnicy. A co z osobami o innej tożsamości płciowej? One też nie mogą przyjść tak do pracy? Gdzie jest ta słynna warszawska tolerancja? - zastanawia się.

Przeczytaj też: Niebieski tramwaj z Wrocławia będzie jeździł po ulicach Warszawy. W środku na pasażerów czeka krasnal

Dziś w Warszawie

21℃
15℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro