27-letni piłkarz był podejrzany o zgwałcenie 30-latki. Sąd umorzył śledztwo
Para poznała się poprzez jedną z aplikacji internetowych. Piłkarz Radomiaka - Ibrahimy C. zaprosił kobietę do siebie. Po tym spotkaniu 30-latka złożyła doniesienie o gwałcie. Sportowiec tłumaczył, że do stosunku seksualnego doszło za obopólną zgodą, choć kobieta twierdziła, że nastąpiło to wbrew jej woli i mimo wyraźnego sprzeciwu. Pod koniec listopada ubiegłego roku mężczyzna usłyszał zarzuty i w związku z nimi został tymczasowo aresztowany. Później na skutek zażalenia obrońcy - sąd zmienił środek zapobiegawczy na poręczenie majątkowe w wysokości 150 tysięcy złotych. Poza tym na sportowca nałożono zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny.
Teraz dowiedzieliśmy się, że sąd oddalił zażalenie na decyzję Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód o umorzeniu śledztwa w sprawie piłkarza Radomiaka. O decyzji sądu poinformował we wtorek szef Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód Cezary Ołtarzewski. - Teraz stosowane środki zapobiegawcze zostaną uchylone - powiedział.
Skąd taka decyzja? Według śledczych nie było wystarczających dowodów na popełnienie przestępstwa przez mężczyznę. Wzięto też pod uwagę, że ze strony Ibrahimy C. nie doszło przed zbliżeniem w stosunku do kobiety do użycia przemocy, groźby bezprawnej ani też podstępu.
