Lot z Majorki do Warszawy przerwany. Zasłabł członek załogi
Dodano 10 godzin temu
Pasażerowie po międzylądowaniu, wylecieli do Warszawy dopiero ok. godz. 11.
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT, lecący z Palmy de Mallorca do Warszawy, musiał w nocy 23 lipca niespodziewanie wylądować w Mediolanie. Powodem była nagła niedyspozycja jednego z członków załogi, w związku z czym kapitan poprosił o pomoc medyczną po przylocie na włoskie lotnisko.Lot obsługiwał Boeing 737 MAX-8. Maszyna wystartowała z Majorki we wtorek około godziny 2.40. Jak wynika z danych serwisu Flightradar24, po niespełna godzinie lotu samolot zmienił trasę, skierował się nad region Lombardii i wylądował na tamtejszym lotnisku. W efekcie pasażerowie byli zmuszeni czekać kilka godzin na kontynuację podróży do Warszawy. Do redakcji Kontakt24 dotarły informacje, że zasłabnąć miał jeden z pilotów, jednak rzecznik LOT-u nie skomentował tych doniesień.
