Mężczyzna, który rzucił plecak na tory metra i uciekł, zatrzymany. To 38-letni Ukrainiec. Co powiedział?

zdj. ilustracyjne | fot. Autorstwa Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37267882
zdj. ilustracyjne | fot. Autorstwa Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37267882

W poniedziałek - 20 lipca - przed godziną 17 na stacji Metro Centrum pozostawiony bez opieki plecak spowodował interwencję służb. Ze względów bezpieczeństwa zamknięto cztery stacje pierwszej linii metra: Dworzec Gdański, Ratusz Arsenał, Świętokrzyska i Centrum. Wstrzymano kursowanie pociągów, a pasażerowie musieli korzystać z komunikacji zastępczej.

Na miejscu pracowali policjanci, w tym specjaliści z grupy pirotechnicznej, którzy sprawdzali zawartość bagażu i zabezpieczali teren. Cała akcja trwała około dwóch godzin. Po zakończeniu kontroli okazało się, że w plecaku nie było żadnych materiałów ani przedmiotów zagrażających bezpieczeństwu.

Jak podaje Miejski Reporter, funkcjonariusze ustalili, że w środku znajdowały się jedynie rzeczy osobiste należące do 38-letniego mężczyzny - obywatela Ukrainy. Mężczyzna po zatrzymaniu nie potrafił w racjonalny sposób wyjaśnić swojego postępowania. Mówił, że nie wie dlaczego porzucił plecak. Obecnie pozostaje do dyspozycji policjantów ze Śródmieścia.

Przeczytaj też: Rura spadła na kobietę na stacji Metro Młociny. Poszkodowana pasażerka trafiła do szpitala

Dziś w Warszawie

21℃
11℃
Poziom opadów:
0.1 mm
Wiatr do:
18 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro