Ktoś codziennie brudzi mu samochód fekaliami. "Nikt cię tu nie chce, pora wracać na wschód"
Mieszkaniec warszawskich Bielan szuka sprawcy wyżej wspomnianego czynu.
Mężczyzna napisał w mediach społecznościowych, że niemal codziennie zastaje ten sam widok, idąc do samochodu. Ktoś nagminnie brudzi jego samochód fekaliami lub innymi odpadami.
- Szukam jakichkolwiek informacji lub świadków dotyczących "artysty", który postanowił stworzyć dzieło na klamkach i szybie mojego samochodu. To nie pierwszy taki incydent. Ostatni miał miejsce między piątkiem a niedzielą w okolicy ul. Samuela Bogumiła Lindego 14. Sprawa została zgłoszona na policję. Jeśli ktoś coś widział, ma nagranie z wideorejestratora lub wie cokolwiek na temat sprawcy, będę bardzo wdzięczny - brzmi treść wpisu mężczyzny, którego imię i nazwisko wskazuje na to, że pochodzi ze wschodu.
Kilku internautów postanowiło anonimowo obrazić go ze względu na jego pochodzenie - Nie rozumiesz przesłania tego czynu? Nikt w Polsce ciebie nie chce. To są znaki, że pora wracać na wschód - brzmiały komentarze o treści ksenofobicznej.
Dyskryminacja ze względu na pochodzenie jest w Polsce karana. Zgodnie z Kodeksem karnym za stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej z powodu przynależności narodowej czy etnicznej grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat. Autorzy, którzy kryją się za wygenerowanymi przez portal nickami, nie są anonimowi, warto o tym pamiętać. Odpowiednie organy ścigania mogą zwrócić się do portalu o ujawnienie IP i danych osób, które pozostawiły komentarz. Serwis nie pozwala na prawdziwie anonimowe korzystanie z platformy. Każde konto i komentarz są w systemie powiązane z konkretnymi danymi technicznymi.
