8-latek wypadł z okna w Siedlcach. Śmigłowiec LPR zabrał go w ciężkim stanie do szpitala w Warszawie
Dziecko w chwili, gdy trafiło w ręce medyków było nieprzytomne.
Nieszczęśliwy wypadek, o którym pierwszy poinformował "Fakt", miał miejsce 25 czerwca, po godzinie 19 w jednym z domów przy ul. Chełmońskiego w Siedlcach (woj. mazowieckie).
- Mogę potwierdzić, że otrzymaliśmy wezwanie do 8-letniego chłopca, który wypadł z okna mieszkania znajdującego się na pierwszym piętrze. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował dziecko do szpitala w Warszawie. Na ten moment nie mogę jednak się wypowiedzieć o stanie poszkodowanego. Cały czas wyjaśniamy okoliczności zdarzenia. Czynności prowadzone są pod kątem nieszczęśliwego wypadku - powiedziała "Faktowi" asp. Małgorzata Mazurek-Pawlik z Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach.
"Miejski reporter" ustalił, że chłopiec w momencie zabrania przez śmigłowiec LPR, był nieprzytomny. Jego stan miał być ciężki. Matka dziecka, która w momencie wypadku przebywała z nim pod tym samym dachem, była trzeźwa.
