W Warszawie patronem ulicy na Mokotowie może zostać wyjątkowy koń
W stolicy jest już ulica Tolkiena i Gandalfa.
Warszawa może wkrótce wzbogacić się o kolejną nietypową nazwę ulicy. Ostatnio zaproponowano upamiętnienie Pawimenta - legendarnego konia wyścigowego związanego z torem na Służewcu. Pomysł nadania jego imienia jednej z ulic na Mokotowie zyskał już wstępną akceptację Komisji ds. Nazewnictwa Rady Warszawy. Wcześniej pozytywnie zaopiniował go również Zespół Nazewnictwa Miejskiego, o czym informuje warszawska "Gazeta Wyborcza".
Nowa nazwa miałaby zostać nadana drodze na południowym Służewcu, planowanej pomiędzy rondem Jerzego Jednaszewskiego a ulicą Obrzeżną. Obszar ten dynamicznie się rozwija - powstają tam kolejne osiedla mieszkaniowe, co wiąże się z koniecznością nadawania nazw nowym ulicom i adresom.
Wybór patrona nie jest przypadkowy. Pawiment był ulubionym ogierem Jerzego Jednaszewskiego, na którym dżokej doskonalił swoje umiejętności. Sam koń zapisał się w historii polskich wyścigów jako jeden z najbardziej utytułowanych przedstawicieli pełnej krwi angielskiej.
