Ktoś myślał, że to wystawka i zabrał krzesło. Właścicielka błaga o zwrot mebla. "Przekazywałam meble do renowacji"
Do nietypowej sytuacji doszło na Saskiej Kępie w Warszawie.
W sobotę o około godz. 11:00 kobieta przekazywała meble do renowacji. Jedno z krzeseł przez chwilę stało bez nadzoru i niestety zniknęło. Wszystko wygląda na to, że ktoś myślał, iż krzesło zostało wystawione do zabrania. Kobieta została ze zdekompletowanym zestawem.
- To nie była wystawka! Róg Obrońców i Nobla. W sobotę przekazywałam meble do renowacji. Przez chwilę stały przed furtką krzesła bez nadzoru, bo wszyscy pracowaliśmy nad wyniesieniem dużego mebla. I jedno krzesło znikło. Pewnie ktoś je zabrał w przekonaniu, że to tzw. "wystawka". A ja zostałam ze zdekompletowanym zestawem. Droga Sąsiadko, Drogi Sąsiedzie! To nie była wystawka tylko przekazywanie do renowacji. Jak widać nieco lekkomyślnie zorganizowane. Będę zatem ogromnie wdzięczna za kontakt i możliwość odebrania krzesła - zaapelowała mieszkanka Saskiej Kępy.
W ostatnim czasie funkcjonują grupy społecznościowe, których członkowie widząc pozostawione przy ulicy meble robią zdjęcia i zachęcają innych uczestników grupy do odebrania mebla w celu nadania mu tak zwanego "drugiego życia". Jest to szlachetna inicjatywa, jednak zawsze warto upewnić się, czy mebel faktycznie został wystawiony w celu pozbycia się go.
