Na oczach dziecka ukradł skrzynkę z kwiatami sprzed warszawskiej cukierni. Pracownica życzy mu "tygodniowego zatwardzenia"
To kolejna kradzież w cukierni na warszawskiej Woli.
Pracownica cukierni przyznała, że notorycznie dochodzi tam do drobnych kradzieży, co jest frustrujące i wiąże się ze stratami.
- Pracuję w małej, rodzinnej cukierni i kolejny raz spotykamy się z brakiem jakiejkolwiek kultury i poszanowania czyjejś własności. Serio, nie jest łatwo prowadzić mały biznes w tym kraju, a takie powtarzające się sytuacje tylko dobijają - przyznała pracownica w mediach społecznościowych.
Zatrważający jest fakt, że mężczyzna zabrał czyjąś własność w biały dzień, na oczach dziecka, które akurat tamtędy przechodziło. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu.
- Bardzo serdecznie nie pozdrawiamy pana, który właśnie przywłaszczył sobie naszą piękną różową skrzyneczkę z kwiatkami, stojącą przed cukiernią. Piękny przykład daje pan dziecku. Jeśli ktoś rozpoznaje (ul. Miedziana), to proszę od nas przekazać szczere życzenia tygodniowego zatwardzenia - dodała pracownica cukierni.
Mieszkańcy Warszawy byli oburzeni zachowaniem mężczyzny i uznali je za skandaliczne.
