Ktoś wyrzucił nowy materac? "Był w domu z pluskwami. Twoje ryzyko."
To już kolejny taki "okaz" na jednym z warszawskich śmietników.
Coraz częściej w Internecie pojawiają się zdjęcia mebli lub innych przedmiotów gospodarstwa domowego, które zostały wyrzucone. Mieszkańcy informują siebie nawzajem o porzuconych, niezniszczonych i w bardzo dobrym stanie meblach. Często jednak może się okazać, że taki mebel będzie przysłowiowym koniem trojańskim. Głównie dlatego, że pozbywają się ich mieszkańcy borykający się z plagą pluskiew.
Okazuje się bowiem, że Warszawa jest jednym z najbardziej zapluskwionych miast w Polsce. Problem dotyczy kilku dzielnic Warszawy, insekty migrują z mieszkania do mieszkania przez szczeliny, więc mogą pojawiać się nawet w świeżo wyremontowanym i czystym lokum. Pluskwy mogą nawet przyjechać do mieszkania z pasażerem komunikacji miejskiej. Zdarzało się, że w przeszłości mieszkańcy Warszawy publikowali zdjęcia pluskiew w autobusie.
Tym razem na jednej z grup sąsiedzkich mieszkaniec opublikował zdjęcie zafoliowanego materaca, wyrzuconego na śmietnik - Dziwne, na śmietniku nowy, zapakowany materac. Może ktoś potrzebuje?
Pod jego postem od razu pojawiły się wiadomości od mieszkańców, aby uważać przy "przygarnianiu" takich mebli, ponieważ mogą tam znajdować się pluskwy.
- Pewnie ma lokatorów i dlatego jest zafoliowany - napisał jeden z mieszkańców.
Mieszkanka zwróciła uwagę na fakt, że czasami za folią może znajdować się karteczka z informacją o pluskwach - Kiedyś widziałam taką samą sytuację, z tym że była wsadzona karteczka z napisem: "był w mieszkaniu z pluskwami. Twoje ryzyko".
My również apelujemy o sprawdzanie "bezpańskich" mebli, lepiej nie sprowadzać sobie i sąsiadom lokatorów na dziko. Pozbycie się ich jest nierzadko kosztowne, szczególnie że bardzo często jednorazowa dezynsekcja bywa nieskuteczna, albo skuteczna na krótko.


