Kobieta wpadła pod tramwaj na Marszałkowskiej. Zmarła na miejscu
Mamy zdjęcia z pracy służb.
2 maja tuż przed godziną 21.00 doszło do tragicznego zdarzenia przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Jak wynika z relacji świadków, kobieta wpadła pod tramwaj linii 4 w kierunku Wyścigów, który odjeżdżał właśnie z przystanku. Nasz dziennikarz, który był na miejscu słyszał od świadków zdarzenia, jakoby stało się to dlatego, że biegnąc, by zdążyć wsiąść do środka pojazdu, miała stracić równowagę i się przewrócić. Przyczyny tej sytuacji będą teraz badane. Kierowca tramwaju był trzeźwy. Aby wydobyć kobietę spod pojazdu, konieczne było użycie dźwigu i podniesienie składu.
Niestety mimo szybkiej akcji służb ratunkowych, kobieta zmarła na miejscu. Miała 49 lat.
Działania prowadziła policja, straż pożarna, straż miejska, ratownicy medyczni, prokurator i nadzór ruchu komunikacji miejskiej. Przez ponad godzinę, dostępny był w każdą stronę tylko jeden pas ruchu dla kierowców, więc szybko zrobił się korek. Kursowanie linii 4, 15, 16 i 18 przez Marszałkowską było do końca dnia niedostępne.


