17-letni Dominik, który wpadł pod pociąg, wraca do domu. "Przed nami rehabilitacja, walka o sprawność i powrót do codzienności"
Jest przełom, ale to nie koniec ciężkiej drogi.
Na ten moment rodzice i bliscy 17-letniego Dominika czekali od dawna. Chłopak, który został poszkodowany w lutym w wypadku na stacji kolejowej Wola Bierwiecka, wychodzi do domu. A jego stan długo był bardzo ciężki. Szczęśliwe informacje i o kolejnych krokach w jego leczeniu poinformowała w czwartek 30 kwietnia, Fundacja "Podaruj Dobro" otaczająca opieką poszkodowanego i jego rodzinę.
"Nasz Bohater wychodzi dziś ze szpitala! To moment, na który czekaliśmy wszyscy. Kończy się pierwszy, najtrudniejszy etap - leczenie szpitalne" - czytamy w poście fundacji na Facebooku.
Niedługo chłopak rozpocznie rehabilitację. "Trudny etap zostawiamy za nami i z nadzieją patrzymy w przyszłość. Fundacja bazując na doświadczeniu i współpracy z zespołem ekspertów przygotowała kolejne działania: specjalistyczne opinie medyczne i ocena stanu funkcjonalnego, indywidualny plan rehabilitacji, terapia w nowoczesnej, specjalistycznej klinice, wsparcie dla rodziny oraz dobór i długofalowe planowanie nowoczesnych protez" - dodali przedstawiciele fundacji i podziękowali wszystkim za wsparcie.
Po wypadku Dominik trafił do szpitala w Radomiu, a następnie do jednej z warszawskich placówek.


