Marsz w Warszawie oddał hołd zmarłemu Łukaszowi Litewce
W Warszawie 26 kwietnia odbył się wcześniej zaplanowany marsz, który stał się także okazją do oddania hołdu Łukaszowi Litewce. Poseł był znany z działalności społecznej i pomocy najsłabszym. Zginął w czwartek w Dąbrowie Górniczej potrącony przez samochód podczas jazdy rowerem. Miał 36 lat.
Organizatorzy postanowili nadać marszowi symboliczny charakter, czyniąc go formą upamiętnienia tragicznie zmarłego posła Nowej Lewicy.
Uczestnicy zgromadzili się w południe w pobliżu Sejmu RP, skąd ruszyli w stronę Pałacu Prezydenckiego. Podczas przemarszu domagali się zmian w przepisach dotyczących m.in. przetrzymywania zwierząt, trzymania ich na łańcuchach oraz zaostrzenia kar dla osób dopuszczających się znęcania nad nimi. Poseł zasłynął nie tylko działalnością parlamentarną, lecz także zaangażowaniem w pomoc potrzebującym oraz inicjatywy związane z ochroną zwierząt.
W mediach społecznościowych pojawiły się podzielone opinie na temat marszu. Część polityków, w tym partyjni współpracownicy Litewki, uważa, że wydarzenie stanowi niewłaściwe wykorzystanie wizerunku zmarłego.


