Szokujące odkrycie w miejscu śmierci 16-letniej Mai z Mławy. Wiadomo, co było w pozostawionym pakunku
Policjanci dokonali niepokojącego odkrycia. W pudełku pozostawionym w miejscu, gdzie rok temu odnaleziono ciało Mai z Mławy, znajdowało się martwe zwierzę. W czwartek, 23 kwietnia, rodzina i bliscy zgromadzili się tam, by uczcić pamięć zamordowanej nastolatki. Jak nieoficjalnie ustaliła reporterka TVP Warszawa, w kartonie znaleziono ciało małego kota. Nie wiadomo, kto ani kiedy pozostawił pakunek w tym miejscu. Na miejsce wezwano policję po zgłoszeniu, że w pudełku może znajdować się niebezpieczna substancja lub ładunek wybuchowy. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren, a następnie przekazali martwe zwierzę lekarzowi weterynarii w celu ustalenia przyczyny śmierci oraz dalszej utylizacji.
Rocznicowe spotkanie bliskich zostało zakłócone przez interwencję służb. Rodzina i znajomi 16-latki planowali uczcić jej pamięć dokładnie w miejscu, gdzie przed rokiem odnaleziono jej ciało. Gdy dotarli na miejsce, by zapalić znicze i złożyć kwiaty, zostali zatrzymani przez policjantów.


