Stan zdrowia 17-latka, którego wciągnął pociąg, polepsza się. "Napawa nas ostrożnym optymizmem"
W lutym 17-letni Dominik Hołuj chciał pomóc kobiecie z wózkiem wysiąść z pociągu. Niestety został wciągnięty pod jego skład na przystanku Wola Bierwiecka w miejscowości Bierwiecka Wola (powiat radomski). Lekarze przez tygodnie walczyli o jego życie. Chłopak najpierw trafił do szpitala w Radomiu, a później został przewieziony do Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów w Warszawie.
W wyniku wypadku doznał bardzo poważnych obrażeń. Konieczne były amputacje - stracił część prawej dłoni, część prawej stopy oraz całą lewą nogę. Pojawiły się również groźne powikłania, w tym zakażenie ogólnoustrojowe, a jego stan - jak informowano - nie poprawiał się. Teraz dowiadujemy się o przełomie.
- Stan zdrowia Dominika stopniowo się poprawia, co napawa nas ostrożnym optymizmem. Zespół medyczny wykonuje niezwykle trudną i pełną zaangażowania pracę, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni, Wierzymy, że najgorsze już za nim - czytamy we wpisie Fundacji "Podaruj Dobro" na Facebooku.
Przy okazji wspomniano, że opieką objęta jest też cała rodzina 17-latka. - Fundacja objęła rodzinę Dominika kompleksową opieką, zapewniając wielopłaszczyznową pomoc niezbędną w tak trudnej sytuacji - dodano.


