W Instytucie Psychiatrii i Neurologii od stycznia brakuje papieru toaletowego. "Nie mają się czym podetrzeć"
Brak środków higienicznych to tylko wierzchołek góry lodowej.
Instytut Psychiatrii i Neurologii przy ul. Jana III Sobieskiego 9 w Warszawie przechodzi poważny kryzys finansowy. - Na zamkniętych oddziałach psychiatrycznych od stycznia nie ma papieru toaletowego. Niektórych pacjentów stamtąd nikt nie odwiedza, więc nie mają się czym podetrzeć. Za każdym razem muszą prosić o pomoc kogoś, komu papier dostarcza rodzina. To dla nich upokarzające - powiedziała dziennikarce "Gazety Wyborczej" jedna z terapeutek. Inna dodała, że u niej na oddziale brakuje też mydła czy materiałów koniecznych do prowadzenia terapii zajęciowej
Są też problemy kadrowe. Od stycznia 2025 roku do 8 kwietnia 2026 roku z IPiN pożegnało się 15 psychiatrów i tylko jedna osoba z tej grupy zakończyła pracę nie z własnej woli. - Niedawno wypowiedzenia złożyły: ordynator psychogeriatrii, dr Agnieszka Borzym i kierowniczka Izby Przyjęć dr Anna Chrostek. To ogromna strata dla Instytutu - powiedział jeden z lekarzy. Odchodzą też neurolodzy, np. ordynator I Kliniki Neurologii, prof. Halina Sienkiewicz - Jarosz.
- Dyrekcja zaprasza nas na rozmowy, ale z tych spotkań nic nie wynika. Na kolegiach nikt już nie mówi o pacjentach, tylko o wycenach, "nie do wykonaniach" i kosztach, jakbyśmy wszyscy pracowali nie na oddziałach a w korporacji. To jest absurdalne - dodał jeden z psychiatrów.
Dyrektor Sylwia Szepelawa na pytanie o brak papieru toaletowego odpowiada w następujący sposób: "Instytut nie wprowadził systemowego ograniczenia zamówień środków higienicznych, w tym papieru toaletowego. Pogarszająca się w ostatnich latach sytuacja finansowa Instytutu wpłynęła na jego płynność, co przekłada się na okresowe trudności w regulowaniu bieżących zobowiązań, w tym wobec dostawców towarów i usług. W części przypadków skutkuje to wstrzymywaniem dostaw do czasu uregulowania płatności, co może przejściowo zaburzać ciągłość zaopatrzenia oddziałów. Sygnały o czasowych brakach papieru toaletowego oraz innych materiałów są analizowane na bieżąco. Podkreślamy, że sytuacje te mają charakter incydentalny i wynikają z przejściowych trudności, a nie z celowych działań zmierzających do ograniczania kosztów kosztem pacjentów i nikt nie wymaga, aby pacjenci przynosili swój własny papier toaletowy."


