Twierdził, że strzelał do gołębi, a nie w budynek szkoły przy Marszałkowskiej. Zwrot akcji w głośnej sprawie sprzed kilku dni
11 marca około godziny 10:00, dowiedzieliśmy się, że Liceum Ogólnokształcące nr 17 przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie zostało ostrzalane z broni pneumatycznej, prawdopodobnie wiatrówki. Policja szybko namierzyła odpowiedzialnego za to mężczyznę.
"Podczas przesłuchania tłumaczył swoje zachowanie kłótnią z żoną. Twierdził, że wracał z pracy i przy Marszałkowskiej zauważył, jak gołębie wyciągają śmieci z koszy. Oddał w ich kierunku strzały, nie mając świadomości, że trafił w budynek szkoły" - poinformował w komunikacie mł. asp. Jakub Pacyniak ze śródmiejskiej policji.
43-latek usłyszał zarzuty narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i uszkodzenie mienia. Co ciekawe, podczas swojego czynu w Śródmieściu działał w warunkach wielokrotnej recydywy. Okazało się, że przeszłości został skazany za podobne przestępstwa. Tamte czyny zakwalifikowano również jako działanie o charakterze chuligańskim. Prokuratura skierowała wniosek do sądu o aresztowanie 43-latka. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
