Są już pierwsze wyniki sekcji zwłok Magdaleny Majtyki. Prokurator przekazał zaskakujące informacje
Aktorka miała 41 lat. Znamy nowe fakty w sprawie jej zagadkowej śmierci.
W poniedziałek 9 marca br. odbyła się sekcja zwłok Magdaleny Majtyki. Aktorka, która grała często w serialach w Warszawie, kilka dni temu, po tym jak była uznana za zaginioną, została znaleziona martwa w lesie - ok. 200 metrów od swojego samochodu. W rozmowie z "Faktem" prokurator Damian Pownuk z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Fabryczna ujawnił wstępne wyniki. Okazuje się, że przyczyna śmierci Magdaleny Majtyki jest wciąż zagadką.
- Na podstawie zlecenia Prokuratury Rejonowej w Oławie w Zakładzie Medycyny Sądowej została przeprowadzona sekcja zwłok pani Magdaleny M. Biegli nie stwierdzili obrażeń ciała, które tłumaczyłyby zgon. Oznacza to, że muszą zostać przeprowadzone dalsze badania histopatologiczne oraz toksykologiczne, aby biegli mogli wskazać jednoznaczną przyczynę zgonu pokrzywdzonej. Od tych wniosków zależą dalszy tok postępowania, dalsze podejmowane czynności w sprawie. W dalszym ciągu nie ma żadnych dowodów wskazujących na udział osób trzecich w zgonie pokrzywdzonej - powiedział prokurator Damian Pownuk z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Fabryczna.
Przypomnijmy, że gwiazda "Na Wspólnej" chorowała. Gdy przepadła bez śladu, nie miała ze sobą leków.
