Piaseczno. Uczeń pobił na lekcji nauczyciela, bo został wezwany do odpowiedzi
Sprawę nagłośnił w mediach anonimowo rodzic jednego z uczniów.
W ubiegły czwartek, 26 lutego na terenie Zespołu Szkół nr 1 w Piasecznie przy ulicy Szpitalnej 10, nauczyciel został zaatakowany przez ucznia. Miało to miejsce podczas lekcji historii i teraźniejszości, o czym pierwszy poinformował Kontakt24.
Z nagrania, które rozpowszechniali uczniowie nagrywający cały incydent, wynika, że agresywny nastolatek został wywołany do odpowiedzi. W pewnym momencie zdenerwowany chłopak zwrócił się do pedagoga po imieniu, mówiąc, że nie będzie wykonywał poleceń, bo dla niego "jego zdanie się nie liczy". Po zwróceniu uwagi wstał z miejsca i podszedł do biurka nauczyciela, a wymiana zdań trwała nadal. Nauczyciel zapowiedział wezwanie policji i kilkakrotnie prosił ucznia, by usiadł. Gdy ten nie podporządkował się poleceniu, został poproszony o opuszczenie sali. Wtedy nastolatek kopnął mężczyznę i zaatakował go pięściami.
Dyrekcja szkoły zawiadomiła od razu policję. - Do Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie wpłynęła informacja dotycząca incydentu polegającego na naruszeniu nietykalności cielesnej nauczyciela oraz znieważenia, którego miał dokonać uczeń w trakcie prowadzonej lekcji - poinformowała portal tvnwarszawa.pl aspirant Wioletta Domagała, zastępczyni rzeczniczki prasowej piaseczyńskiej policji. Poza tym wiadomo, że pokrzywdzony nauczyciel złożył dodatkowo protokolarne zawiadomienie o przestępstwie. Przekazał także funkcjonariuszom, że nie odniósł obrażeń ciała, które wymagałyby interwencji medycznej.
O dalszym losie nastolatka zadecyduje sąd rodzinny.
