Białołęka. Jechał na rowerze i zasłabł. Świadkowie go od razu reanimowali, ale nie żyje
Dodano 2 godziny temu
Sekcja zwłok ma wykazać przyczynę śmierci mężczyzny.
W niedzielę 1 marca około 13:00 na ścieżce rowerowej na wale wiślanym, równoległej do ulicy Myśliborskiej (Białołęka), doszło do tragedii. Po tym jak 67-letni rowerzysta podczas jazdy zasłabł i upadł z roweru, jego życia nie udało się uratować. O tym, że nie żyje, poinformował Miejski Reporter.
Świadkowie życia do końca próbowali mu pomóc. - W trakcie oczekiwania na przyjazd służb rozpoczęto reanimację mężczyzny. Po dojeździe ratowników medycznych działania resuscytacyjne zostały przejęte od świadków i kontynuowane przez kilkadziesiąt minut - czytamy na wspomnianym portalu.
