Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Córka aktora zdradziła w kościele, że cztery dni po jego śmierci urodził mu się wnuk
Na koniec uroczystości przemówił też znany syn aktora, Olaf Lubaszenko.
24 lutego w kościele Środowisk Twórczych w Warszawie odbył się pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki, który miał charakter państwowy. Podczas uroczystości zabrała m.in. córka aktora - Beata. - Ten świat się nagle zatrzymał i trudno jest uwierzyć, że to jest już koniec. Że nie zadzwoni już więcej. Że nie zapytasz, co słychać na świecie, w teatrze. Nie przyjdziesz na obiad w niedzielę. Nie opowiesz wszystkich swoich historii, anegdot, których było tak wiele, a twoje życie było bardzo niezwykłe artystycznie, imponujące, towarzysko barwne - wyznała i dodała, że ich rodzina po śmierci aktora zyskała nowego potomka.
- Wciąż dzwoniłeś do mnie i pytałeś, co słychać na świecie, więc odpowiadam Tato. Wydarzyło się coś bardzo ważnego: 12 lutego urodził się twój wnuk Julian Edward. Cztery dni po twoim odejściu. Ale opowiemy mu wszystko o tobie. O tobie w teatrze. O twoim zamiłowaniu do sportu, matematyki, do medycyny. O twojej niezwykłej inteligencji, wolności i niezależności. I przede wszystkim o twoim śmiechu, bo najbardziej brakuje nam dzisiaj właśnie tego. Kogoś, kto jednym zdaniem potrafi rozbroić smutek, a cierpienie obrócić w śmiech. I wiem, że wolałbyś, żebyśmy dzisiaj nie pogrążali się wyłącznie w smutku. Wiem, że chciałbyś, żeby każdy z nas, tu obecnych choć przez chwilę uśmiechnął się na twoją cześć. I bardzo państwa o to proszę. O uśmiech i o modlitwę za tatę do św. Franciszka z Asyżu - powiedziała.
Olaf Lubaszenko też zwrócił się do ojca. - Dziękuję ci za to, że nasze ostatnie lata były pogodne, były dobre. Nasze ostatnie rozmowy były wspaniałe. Bardzo ci za to dziękuję, ponieważ jak wspomniała Beata, tata był człowiekiem, u którego dominującą cechą, elementem, siłą było poczucie humoru. Jej prośba o uśmiech i modlitwę jest również moją prośbą. A teraz pozwólcie, że ja uśmiechnę się do mojego taty po raz ostatni. Żegnaj - podsumował.
Edward Linde-Lubaszenko spoczął na Powązkach Wojskowych.
