Roztopy na Siekierkach. Przez stojącą wodę mieszkańcy mieli problem by dojść do domów
W poniedziałek 23 lutego mieszkańcy Siekierek odczuli boleśnie roztopy. Na ulicy Ku Wiśle i prostopadłej do niej Ponikowskiego woda utrudniała od rana poruszanie się kierowcom, a pieszym wręcz je uniemożliwiała. Po godzinie 15 sięgała nawet 30 cm.
- Mieszkańcy tutejszych osiedli nie mogą dojść do domów. W jednym miejscu ci młodsi i sprawniejsi przechodzą bokiem przez ogrodzenie, żeby nie zamoczyć nóg. Widziałem mężczyznę, który zabezpieczył buty foliowymi workami na śmieci, uznał, że to jedyne rozwiązanie. Spotkałem starszą panią, czekająca na sąsiada, który podwiezie ją do domu, bo nie była w stanie iść. Wszyscy, z którymi rozmawiałem zgodnie twierdzili, że rano było znacznie gorzej - relacjonował reporter TVN Warszawa Artur Węgrzynowicz.
Na miejscu nie interweniowali strażacy czy wodociągowcy. - To nie jest zakres naszych działań. Nie doszło tam do awarii kanalizacyjnej ani wodociągowej, przyczyna (podtopień - red.) musi być inna. My tam nie działamy - poinformowała Jolanta Maliszewska z Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.
