Zgłaszają roszczenia do działki, na której stoją bloki. Trzaskowski podkreśla: podejmujemy wszelkie możliwe działania, by doprowadzić do unieważnienia "reaktywacji" spółki.
Prezydent Rafał Trzaskowski odniósł się do kwestii prawnej działek, na których stoją budynki należące do spółdzielni mieszkaniowej "Koło". W swoim wpisie w mediach społecznościowych poinformował, że roszczenia wobec tych terenów zgłosiła "reaktywowana" spółka sprzed wojny. Włodarz Warszawy wyjaśnił również, jakie działania w tej sprawie podjęły władze miasta.
"Mieszkańcy bloków spółdzielni "Koło" na warszawskiej Woli są dziś pełni obaw - oto do gruntów, na których stoją bloki, w których mieszkają od kilkudziesięciu lat, roszczenia zgłasza "reaktywowana" przedwojenna spółka. To budzi złe skojarzenia z historii innych kamienic, budynków, działek w Warszawie. I trzeba zrobić wszystko, żeby ta zła przeszłość nie powróciła" - napisał w piątek wieczorem w mediach społecznościowych Trzaskowski.
"Chciałbym, żeby wybrzmiało to jasno: na każdym etapie postępowania jako urząd miasta podejmujemy aktywne działania, aby ten proces zablokować. Warszawa od lat korzysta ze wszelkich możliwych środków prawnych, aby potwierdzić, że grunt należy do Skarbu Państwa, a nie do prywatnej spółki. Dodatkowo robimy wszystko, aby unieważnić "reaktywację" spółki C.Ulrich. Dość już Warszawianki, Warszawiacy i stolica jako miasto wycierpieli z powodu uznawania przez sądy roszczeń na wątpliwych podstawach. Ostateczne decyzje w sprawie podejmuje sąd, nie politycy czy urzędnicy. Zrobimy jednak wszystko co w naszej mocy, aby rozstrzygnięcie uwzględniało interes mieszkańców i nie uderzało w zwykłych ludzi, którzy po prostu chcą spokojnie żyć w domach, które od lat były ich"- dodał.
