Taksówkarz zaatakował w centrum Warszawy Ukrainkę. "Krzyczałam, że jestem w ciąży"
Małżeństwo pochodzące z Ukrainy zaparkowało auto pod swoim blokiem w centrum Warszawy. Wkrótce potem mężczyzna próbował odjechać drugim samochodem, jednak drogę zablokowała mu taksówka. W stronę pani Anastazji i jej męża padły obraźliwe słowa odnoszące się do ich narodowości.
Jak relacjonuje kobieta, kierowca miał krzyczeć: "J***ni Ukraińcy, wracajcie na Ukrainę". Następnie użył wobec niej i jej męża gazu pieprzowego. Najpierw skierował go w stronę mężczyzny, a potem kobiety. - Krzyknęłam, że jestem w ciąży - mówi poszkodowana.
Sprawa została zgłoszona na policję. - Na ten moment czynności są prowadzone w kierunku art. 257 kodeksu karnego czyli przestępstwa związanego z nienawiścią, popełnionego z pobudek na tle narodowościowym - mówi mł. Asp. Jakub Pacyniak.
Wiadomo, że pani Anastazja mieszka w Polsce od dziesięciu lat. Ukończyła tu szkołę, pracuje i płaci podatki. Jak przyznaje, z taką sytuacją spotkała się po raz pierwszy. - Jest mi bardzo przykro, zwłaszcza że wkrótce urodzę dziecko i nie chciałabym, aby dorastało w atmosferze takich zachowań - mówi.
