Kierowca autobusu odjechał z pętli ze śpiącym pasażerem, który wyłożył nogi na siedzeniu. "Zadziwia, że na to pozwolił"

pasażer śpi w autobusie stołecznym | fot. NocnaLinia/facebook
pasażer śpi w autobusie stołecznym | fot. NocnaLinia/facebook

Pan Rafał, który od kilku lat prowadzi autobusy w Warszawie, zauważył, że w pojeździe kolegi zaparkowanym na pętli autobusowej śpi osoba, która według internautów mogła być w kryzysie bezdomności i jakby nigdy nic, trzyma nogi na siedzeniu. To skłoniło go do wpisu na Facebooku na swoim fanpejdżu "Nocna Linia". On nie jest już tak wyrozumiały jak kierowca, który nie przywołał niesfornego pasażera do porządku. W końcu w autobusach komunikacji miejskiej (ZTM) w Warszawie nie wolno trzymać nóg na siedzeniach.

"Dlaczego ludzie rezygnują z komunikacji miejskiej na rzecz własnego auta bądź ubera? Właśnie ze względu między innymi na takie widoki. Idąc na ekspedycję do toalety zauważyłem śpiocha. Nie wiem czy było go czuć ale buty na siedzeniach wystarczają aby stracić chęć siadania na fotelach KM. Porzuciłem pierwsze swoje plany aby skorzystać z toalety i postanowiłem przejść się do kierowcy pojazdu aby powiedzieć mu że na końcu zalęgł się śpioch. Niestety. Jak już zbliżałem się do pierwszych drzwi kolega odjechał" - napisał i kontynuował.

"Ogólnie mnie to zadziwia że kierowca na to pozwolił. Musimy pamiętać że musimy na krańcach sprawdzać wnętrze autobusu. A jak już nam się faktycznie aż tak nie chce podnieść z fotela to akurat nawet w samym lusterku jest go widać. Z drugiej strony część kierowców ma takie podejście... nie będę się z nimi szarpać. I spoko, jest to zrozumiałe. Nie wiadomo czy śpioch czymś nas nie poczęstuje z chorób. Ale może wystarczy poprosić ładnym słowem by chociaż usiadł... A wy pasażerowie jak widzicie takie obrazki to informujcie kierowcę o tym... Jak go kierowca sam nie wyprowadzi to chociaż zgłosi na straż miejską taką sytuację. Jak tego nie zgłaszacie to znaczy że wam to nie przeszkadza" - dodał i rozpętał dyskusję.

"Miło jest poruszyć ten temat. Nie jestem z Warszawy lecz z Bydgoszczy i takie obrazki widać na co dzień. Niestety, w społeczeństwie jest znieczulica. Jest ogólnie problem z bezdomnymi. Jeśli tacy się znajdą i czuć niesamowity toksyczny woń z bezdomnego ludzie uciekają do przodu lub do tyłu, ale reakcji nie ma ze strony pasażerów i prowadzącego pojazd", "Zdecydowanie kontakt ze Strażą Miejską jest adekwatny. Straż reaguje na takie sytuacje, a jak podamy linię, nr wozu, kierunek jazdy, to moment namierzają wóz", "Ja jako pasażer nie reaguje jeśli tylko śpi. Zapach jest jaki jest ale jednak jest zima i tak zwyczajnie po ludzku jest mi po prostu tych ludzi szkoda", "Przy minusowych temperaturach w ogóle mi nie przeszkadzają, jak zapach jest nieprzyjemny odchodzę kawałek dalej. Nie wyobrażam sobie wyrzucić człowieka na mróz w momencie kiedy jest realne zagrożenie, że ten człowiek umrze z wychłodzenia. Dyskomfort, który sprawia mi zapach nijak ma się do dyskomfortu, który bym czuł przyczyniając się do śmierci innego człowieka" - czytamy.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

-7℃
-17℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
18 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro