Plac Szembeka. Taksówkarz zaczął tracić przytomność podczas kursu. "Nie było z nim kontaktu"

taksówka, w której kierowca miał atak epilepsji | fot. Straż Miejska Warszawa
taksówka, w której kierowca miał atak epilepsji | fot. Straż Miejska Warszawa

Okazuje się, że 60-latek od dawna chorował.

W poniedziałek - 9 lutego - około godziny 11:20 strażnicy miejscy patrolujący rejon placu Szembeka na Pradze-Południe, natknęli się na nieoczekiwane utrudnienie w ruchu. Otrzymali zgłoszenie, że na przejściu dla pieszych, na skrzyżowaniu ulic, zatrzymała się taksówka, a jej kierowca najprawdopodobniej stracił przytomność.

Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję. Już po chwili było jasne, że ze stanem mężczyzny siedzącego za kierownicą jest coś poważnie nie w porządku. Na szczęście miał towarzystwo. - Kierowca był półprzytomny. Nie było z nim kontaktu. Przewoził dwie kobiety, które już wzywały karetkę - poinformował funkcjonariusz biorący udział w interwencji. - To ruchliwe miejsce, dlatego podzieliliśmy się zadaniami: jeden udzielał pomocy, drugi zajął się bezpieczeństwem na drodze - dodał.

Co się okazało? 60-letni kierowca miał atak epilepsji. Po kilku minutach ze wsparciem dotarła policja, a zaraz po niej pogotowie, które zabrało mężczyznę do szpitala. Policja wtedy zajęła się usunięciem taksówki z drogi.

Przeczytaj też: Mężczyzna, który reanimował chłopca, który zmarł w wypadku przy placu Szembeka zabrał głos. Szokujące zachowanie świadków

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

3℃
1℃
Poziom opadów:
2.8 mm
Wiatr do:
13 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro