Cielecka stawiła się w warszawskim sądzie. Jej zeznania o reklamie alkoholu oburzyły Jana Śpiewaka. "Zero"

Jan Śpiewak i Magdalena Cielecka w sądzie w Warszawie | fot. instagram.com/janekspiewak
Jan Śpiewak i Magdalena Cielecka w sądzie w Warszawie | fot. instagram.com/janekspiewak

Przy okazji dowiedzieliśmy się o kwocie, jaką znana aktorka zgarnęła za reklamowanie trunku.

W warszawskim sądzie rejonowym 9 lutego odbyła się kolejna rozprawa dotycząca nielegalnej kampanii wysokoprocentowego alkoholu. Oskarżonymi są m.in. Magdalena Cielecka oraz zleceniodawcy serii reklam. Sprawa toczy się z zawiadomienia działacza społecznego Jana Śpiewaka. Za zarzucane przestępstwo aktorce grozi grzywna w wysokości od 10 tys. zł do nawet 500 tys. zł. Gwiazda nie przyznała się do winy i złożyła zeznania.

Podkreśliła w nich, że z jej punktu widzenia "przyjęła komercyjną propozycję", zakładając, że promuje pewien styl życia. Zaznaczyła, że nie chciała nikogo namawiać do spożywania alkoholu oraz że zagrała rolę i oddała materiał do dyspozycji klientów. Dodała, że nie miała wpływ na to, w jaki sposób posty z jej udziałem zostaną opublikowane w internecie. "Wiedziałam, że klient będzie używał tych materiałów po mojej akceptacji (...) Do mnie należało zaakceptowanie wyglądu, layoutu (...) Natomiast, gdzie później, w jaki sposób, w jakiej częstotliwości i w jakim trybie będą publikowane te posty, nie wiedziałam. Nie miałam takiej wiedzy - mówiła. - Dzisiaj mam większą wiedzę na ten temat. Nie rozróżniałam reklamy piwa od reklamy drinka, której ja stałam się częścią. (...) Pomyślałam sobie, że jest to jakiś lifestyle, który mogę pokazać, w którym mogę być wiarygodna, który mi się proponuje - stwierdziła i podsumowała, że po takim doświadczeniu dziś, nie zdecydowałaby się na taką pracę.

Po rozprawie Jan Śpiewak nagrał w sieci emocjonalny filmik. Zdradził też, że za kampanią aktorka zgarnęła 300 tys. zł. Co ciekawe, miała zapis w kontrakcie, że w razie ewentualnej grzywny, którą mogłaby ponieść, bo w Polsce zakazane jest reklamowanie alkoholu, jej koszty pokryje nie ona, a zleceniodawca całego przedsięwzięcia. "Cielecka naprawdę dała popis. Ja nie wiem czy ona wierzy w to, co mówi czy nie, ale był to naprawdę popis pogardy, arogancji i głupoty. Nie ma bata na tych ludzi. To niebywałe, jak oni wykorzystują system, jak śmieją nam się w twarz. Jeszcze ta kobieta występuje jako jakaś wielka bohaterka. Zero. Demoralizacja pełna tej kobiety. Straszny obraz" - powiedział. Przypomniał też, że Magdalena Cielecka w przeszłości mówiła w wywiadach, że wychowywała się w rodzinie, w której występowała choroba alkoholowa. Nie ukrywała, że ma syndrom DDA.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

-6℃
-11℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro