Paczkomat kością niezgody sąsiadów z Ursynowa. Poszli aż do telewizji. "Trzaskanie, rytmiczne uderzanie"

paczkomat przy ul. Pięciolinii w Warszawie | fot. inpost.pl
paczkomat przy ul. Pięciolinii w Warszawie | fot. inpost.pl

Według niektórych, paczkomat zmniejszył komfort mieszkania przy ulicy Pięciolinii w Warszawie.

Od miesięcy trwa spór między mieszkańcami Ursynowa. Powodem jest paczkomat, który stanął na środku osiedla przy ulicy Pięciolinii. Jedni są zachwyceni, bo cenią sobie wygodę, drudzy skarżą się na hałas i uciążliwość związaną z jego funkcjonowaniem. Doszło do tego, że na ten temat poświęcono właśnie program "Reagujemy" w TVP3 Warszawa. Emocje podczas łączenia na żywo sięgały zenitu.

Mieszkanka jednego z bloków stwierdziła, że "paczkomat zwiększył ruch samochodów i pieszych na ulicy". Dodała, że kurierzy często wjeżdżają pod prąd, co stanowi zagrożenie dla pieszych, zwłaszcza dla dzieci uczęszczających do pobliskiego przedszkola. Poza tym usłyszeliśmy, że sporny paczkomat powstał bez konsultacji społecznych i ma psuć... estetykę osiedla. . - Jak na taką ładną ulicę, to nie jest to urodziwa metalowa szafa. Jak widać, już się pojawiły graffiti i ogłoszenia, więc taki będzie słup śmietnikowy - stwierdziła.

Problemem w godzinach nocnych ma być też oświetlenie paczkomatu. Reporterka dopytywała, czy nadawanie czy odbieranie paczki towarzyszy wielkiemu hukowi, na który wskazywali mieszkańcy. - Tak. Gdyby nie moje szkło na balkonie i rolety, to bym nie mogła spać. Cierpię na bezsenność, mam zabronione światło ledowe, a tu jest światło ledowe, które świeci prosto w moje okna. Jest 196 skrytek, trzy albo cztery razy dziennie przyjeżdżają kurierzy. Potrafią też przyjeżdżać przed godz. 12 w nocy. Kiedyś jak tu siedziałam, to ktoś co dwie minuty przychodził i trzaskał drzwiami - dodała wzburzona kobieta.

Osoba, która jest za paczkomatem podkreśliła natomiast, że obiekt postawiony jest zgodnie z prawem. - Była na ten temat ankieta. Panie mówią o lampach na paczkomacie, a mamy tutaj lampę uliczną, która jest między paczkomatem, a blokiem. Niestety mieszkamy w mieście, mamy tutaj lampy, mamy ludzi... To normalne, że czasami ktoś przejdzie, pies zaszczeka, a ktoś odbierze paczkę pod blokiem. Ankieta obejmowała konkretny obszar wokół paczkomatu i ostatecznie większość mieszkańców się opowiedziała za paczkomatem - wyznała inna kobieta.

Radny Paweł Lenarczyk zwrócił się z interpelacją do miasta i spółdzielni. Domaga się kompromisu. - To już drugi przypadek, gdzie interweniuję w sprawie paczkomatu. Może warto opracować dobre praktyki, które określą, gdzie powinny być stawiane takie urządzenia - stwierdził radny.

Pewna pani nie chciała jednak słyszeć o polubownym załatwieniu sprawy i domaga się przesunięcia paczkomatu pod inny blok, nie zważając, że może wtedy będzie przeszkadzał komuś innemu i takie przerzucanie obiektu z miejsca na miejsce, to nie jest rozwiązanie. - Jest nam bardzo ciężko. Chcę mieć spokój i ciszę. Tu mieszka dużo emerytów, często korzystamy z balkonów. To trzaskanie, rytmiczne uderzanie... Mnie po prostu ponosi. Zamykam okna, nie wiem jak będę wietrzyła. Jednostki zamykają skrytki po cichu. Zazwyczaj jest "łup, łup" - podsumowała oburzona emerytka.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

Załamanie pogody w Warszawie. W weekend temperatura na minusie i... śnieg
19℃
6℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
12 km
Stan powietrza
PM2.5
10.80 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro