Kolejne stołeczne kawiarnie wprowadzają "strefy wolne od laptopów". "Pij kawę i bądź offline"
Praca zdalna przy komputerze, którą można wykonywać w kawiarni, zaczyna spędzać sen z powiek stołecznym biznesmenom. Warszawiacy nie mogą już w każdym miejscu wyjąć swobodnie laptopa.
Stołeczni właściciele popularnych kawiarni zaczęli narzekać na osoby z laptopami, które przez kilka godzin pracy, potrafią zajmować stolik, siedząc tylko przy jednej kawie. Pojawiają się głosy, że to nie tylko obniża zyski danego miejsca, ale i psuje klimat. W związku z tym coraz więcej warszawskich biznesów wprowadza w tym temacie pewne ograniczenia. Najczęściej dotyczą korzystania z komputerów w weekendy. Niektóre miejsca zabraniają wtedy w ogóle wyjmować sprzęt na stolik. Inne zaś wprowadzają "strefy wolne od laptopów". Jednym z pierwszych biznesów, które skusiło się na takie rozwiązanie, było Ministerstwo Kawy na ul. Marszałkowskiej.
- Chcąc zachować atmosferę naszego miejsca postanowiliśmy aby Ministerstwo było strefą wolną od komputerów w weekendy - czasie spotkań z przyjaciółmi i rodziną. Natomiast w dni powszednie wyznaczymy osobne miejsca do pracy z komputerem. Liczymy na zrozumienie i wsparcie naszej inicjatywy. Pij kawę i bądź offline! - czytaliśmy na Facebooku kawiarni.
Kolejne miejsca idą ich tropem i wprowadzają podobne regulacje. Spotkasz je też już w Coffedesk czy od niedawna w Stor na Tamce. - W Stor kawa jest najważniejsza, ale równie ważna jest atmosfera, w której można się nią naprawdę cieszyć. Dlatego część stolików oznaczyliśmy jako strefy wolne od laptopów - dzięki temu rytm i charakter naszego miejsca pozostają niezmienne" - ogłoszono w internecie na fanpejdżu kawiarni. Głos na łamach "Gazety Wyborczej" zabrał też w tym temacie właściciel. - Tak naprawdę ludzie doceniają to, że w świecie, w którym jesteśmy przyklejeni do ekranów, mogą spotkać się w miejscu, w którym jest ich mniej - wytłumaczył Krzysztof Rzyman. Przy okazji dodał, że jego interes nie zamyka się na osoby pracujące, "ale chce dać przestrzeń do bycia tu i teraz, przy filiżance dobrze zaparzonej kawy".