Miasto dla nielicznych? "NIE!" dla stref czystego transportu w Warszawie
W stolicy trwają intensywne dyskusje na temat planów wprowadzania tzw. stref czystego transportu. Nowe przepisy, które mają na celu ograniczenie ruchu pojazdów spalinowych w miastach, budzą duże kontrowersje.
Nie wszyscy chcą jeździć elektrykami. Autor petycji, która trafiła do władz Warszawy, wyraża zdecydowany sprzeciw wobec tworzenia nowych i rozwijania istniejących stref czystego transportu.
- Forsowanie w dużych miastach pojazdów o napędzie elektrycznym oznacza stopniowe wyeliminowanie z transportu pojazdów zasilanych tradycyjnymi paliwami, co w konsekwencji sprzyja przekształcaniu miast w przestrzenie dostosowane głównie do potrzeb nielicznych osób zamożnych - podkreśla.
Przypomina, że krytyka dotyczy również braku rzetelnych analiz wpływu tych decyzji na życie codzienne mieszkańców.
- Brakuje wykonania rzetelnych analiz oddziaływania gospodarczego i wpływu wykluczenia olbrzymiej liczby użytkowników samochodów na dostęp do edukacji, usług społecznych, miejsc kultu religijnego, placówek służby zdrowia i zakładów usługowych - podkreśla autor, wskazując na konieczność zapewnienia dostępu do tych miejsc.
Ponadto, autor petycji zwraca uwagę na fakt, że osoby o niższych dochodach, starsze czy potrzebujące pomocy medycznej, mogą znaleźć się w trudnej sytuacji.
- Komunikacyjne zamknięcie miasta dla dużej części pojazdów to uderzenie w osoby biedniejsze, starsze, a także potrzebujące pomocy medycznej lub socjalnej - stwierdza.
W odpowiedzi na te obawy, autor apeluje do władz o niepodejmowanie prac nad ustanowieniem lub zaostrzeniem wymogów SCT.