Mają sąsiadkę zbieraczkę. W jej mieszkaniu "zalęgło się" robactwo. "Opryski nie pomagają"

fot. gov.pl
fot. gov.pl

Mieszkanka Bielan opowiedziała anonimowo o sytuacji, jaka zapanowała w ich bloku.

Od dłuższego czasu ona oraz inni mieszkańcy bloku borykają się z problemem, jaki stwarza ich sąsiadka. Cierpi na syllogomanię, to zaburzenie psychiczne, którego istotą jest nabywanie, gromadzenie oraz trudności w pozbywaniu się niepotrzebnych przedmiotów. Nie byłoby w tym niczego niepokojącego, gdyby nie fakt, że sąsiadka znosi przedmioty ze śmietnika razem z "dzikimi lokatorami". W jej mieszkaniu dosłownie "zalęgło się" robactwo, które odpowiednimi kanałami przechodzi do innych mieszkań w bloku. Mieszkańcy próbowali wielu metod, żeby pozbyć się insektów, ale na próżno.

- Mam sąsiadkę zbieraczkę, która dzień w dzień znosi masę śmieci. Widziałam jak wygląda jej mieszkanie, masakra. Porobione tunele z kartonów. Niemniej ja oraz wielu innych sąsiadów zmagamy się z robactwem zniesionym przez tę sąsiadkę. Tyle oprysków ile już zrobiłam w ciągu ostatniego pół roku, to się w głowie nie mieści. Były prośby, groźby, pisma, kartki i nic, a nic. Administracja budynku też rozkłada ręce bo jest to jej własnościowe mieszkanie. Nakładanie kar też nic nie skutkuje bo ona ma to w nosie. Ma swoje racje i tyle. Co zrobić? Co próbuje wytępić robactwo, to sąsiadka znosi kolejne śmieci z kolejnymi "lokatorami" - powiedziała anonimowo mieszkanka Bielan.

Jeśli żadne metody nie pomagają w zwalczeniu insektów, a osoba ta nadal przynosi kolejne przedmioty, warto pomyśleć o tym, jak nakłonić tę osobę do leczenia.

- Jedną z przyczyn zbieractwa może być współwystępowanie innego zaburzenia. Na przykład osoba z demencją czasem może być niezdolna do segregowania i porządkowania swoich rzeczy. Różne zaburzenia psychiczne, takie jak depresja, schizofrenia, zaburzenia obsesyjno- kompulsywne mogą wpływać na rozwój patologicznego zbieractwa. Możliwe jest jednak także, że zaburzenie to rozwinie się jako odrębna jednostka chorobowa. Zwykle połączona jest ona z zaniedbaniem swojej osoby i stanu fizycznego - informuje gov.pl i przyznaje, że zaburzenia zbieractwa są trudne do diagnozowania oraz leczenia, gdyż często osoba nimi dotknięta nie odczuwa swojej choroby jako problemu.

Nieleczone patologiczne zbieractwo może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Może to dotyczyć sfery zarówno rozwoju innych zaburzeń psychicznych, jak i problemów fizycznych, na przykład zatrucie z powodu pozostawionych resztek jedzenia, braku dostępu do części sprzętów domowych, wywołanie pożaru.

- Główną metodą leczenia zbieractwa jest podjęcie psychoterapii. Psychoterapeuta pomoże osobie doświadczającej problemu uporać się z nim, pokonać przekonania, które stymulują go do zbierania przedmiotów oraz odnaleźć przyczynę. W części przypadków najprawdopodobniej potrzebne będzie także włączenie środków farmakologicznych - informuje gov.pl

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

8℃
2℃
Poziom opadów:
1.2 mm
Wiatr do:
28 km
Stan powietrza
PM2.5
7.00 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro