Reklama
Reklama

Detektyw szuka zaginionej Roksany. Przyjrzał się jej koleżankom. Wpadł na ważny trop

zaginiona Roksana Jurczyszyn z Warszawy | fot. Sylwia R./facebook
zaginiona Roksana Jurczyszyn z Warszawy | fot. Sylwia R./facebook

Od zaginięcia 13-letniej Roksany Jurczyszyn z Warszawy minęło już dziesięć dni. Dziewczynka zaginęła 10 października.

Nastolatka w dniu zaginięcia planowała wybrać się do galerii handlowej, jednak podczas rozmowy telefonicznej z rodzicami okazało się, że przebywa na Bulwarach Wiślanych. Poinformowała ojca, że wraca do domu metrem. Ustalili, że ponownie skontaktują się za dziesięć minut, ale wtedy nie udało się już nawiązać z nią kontaktu. Od tamtej pory nastolatka nie dała znaku życia, a jej los pozostaje nieznany.

Sprawę zaginięcia badają policjanci, a także prywatny detektyw Kamil Sobkiewicz i dziennikarz Patryk Szulc. Jak informuje portal o2.pl, ich uwagę zwróciły kontakty Roksany z koleżankami ze szkoły oraz innymi osobami, z którymi spotykała się na Bulwarach Wiślanych. Patryk Szulc zaznacza, że dziewczynka często odwiedzała to miejsce i znała wiele przebywających tam osób. Z tego powodu konieczne jest przeprowadzenie rozmów z niektórymi z nich oraz dokładne sprawdzenie kilku pojawiających się w sprawie wątków.

Według osób zaangażowanych w poszukiwania w związku z zaginięciem pojawiają się sprzeczne informacje, które mogą wprowadzać w błąd. Nie wykluczają oni, że część z nich jest rozpowszechniana celowo. Detektyw podkreśla jednak, że najważniejsze jest bezpieczeństwo dziewczynki, dlatego wszystkie działania muszą być prowadzone z rozwagą. Sobkiewicz przypuszcza, że Roksana może nadal żyć, ale jednocześnie nie wyklucza, że grozi jej niebezpieczeństwo. - Jednymi z ostatnich osób, które prawdopodobnie widziały Roksanę, są jej koleżanki. Ale wiele ich słów się nie do końca sprawdza. Widzimy sprzeczność wersji. Tam też pojawia się pewna postać, którą możemy uznać za koleżankę. Przyjrzeliśmy się jej. To jeden z tropów, który może odpowiedzieć na pytanie, co stało się z 13-latką - powiedział detektyw we wspomnianym serwisie.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu