Nie żyje Jerzy Łakomski. Walczył w Powstaniu Warszawskim, gdy miał zaledwie 12 lat. "Warszawa nigdy o Panu nie zapomni"
Po kapitulacji wraz z rodziną został wysiedlony do obozu przejściowego w Pruszkowie, skąd po 10 dniach trafili do transportu do Krakowa. Umieszczony w podkrakowskiej wsi Kaczkowice u polskiego gospodarza. W marcu 1945 roku wrócił do Warszawy. Zmarł w wieku 94. lat.
Fundacja BohaterON przekazała wieści o śmierci kolejnego bohatera Powstania Warszawskiego. Na wieczną wartę 30 sierpnia odszedł Jerzy Łakomski ps. Kajtek. W chwili wybuchu powstania miał zaledwie 12 lat i służył na Mokotowie w szeregach pułku "Baszta". - Mimo tak młodego wieku, był w samym sercu walk i stał się ważnym ogniwem w walce o wolność Warszawy. "Kajtek" pełnił kluczową rolę w zaopatrywaniu Powstańców, dostarczając im żywność, broń, amunicję, a także "sidólówki" i butelki zapalające. Brał udział w niebezpiecznych misjach, takich jak dostarczenie niezbędnych materiałów przed atakiem na wóz opancerzony przy ul. Belwederskiej. W trakcie jednej z takich akcji, w ogrodach przy pałacyku Szustra, został ranny w głowę, jednak po kilku dniach powrócił do walk. Pomimo wojennych wspomnień Pan Jerzy nigdy nie tracił pogody ducha, a na jego twarzy zawsze gości serdeczny uśmiech. Rodzinie i Bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia oraz szczere kondolencje. Cześć Jego pamięci - czytamy we wspomnieniowym wpisie.
Wiadomo, że jego pogrzeb odbędzie się 7 września o godz. 12.00 na Cmentarzu Północnym w Warszawie.
Jerzego Łakomskiego pożegnał też Rafał Trzaskowski. - W ostatnich latach często widywaliśmy się w Domu Powstańców Warszawskich. Niezwykle serdeczny człowiek. Zawsze chętnie dzielił się swoją wiedzą z młodymi ludźmi. Panie Jerzy, Miasto Stołeczne Warszawa dziękuje za wszystko i nigdy o Panu nie zapomni - napisał prezydent Warszawy.
