Pozostałości po płocie w Sulejówku straszą. "Niejeden tam w to wjechał"

uszkodzony płot w Sulejówku | fot. Mateusz W./facebook
uszkodzony płot w Sulejówku | fot. Mateusz W./facebook

Na razie nikt go nie zabezpieczył.

Płot w Sulejówku runął jak domek z kart w drugi dzień świąt. Jedna osoba w niego wjechała i uciekła, a inni poszli w jej ślady, o czym informują mieszkańcy. Pozostałości po nim stanowią zagrożenie. Niestety ponoć nie dojechały tam pługoposypywaki, a drogi są oblodzone. O tym jak bardzo niebezpiecznie jest w Warszawie i okolicznych miejscowościach pisaliśmy TU.

"Najlepsze jest to, że nie jeden tam w to wjechał. Nawet na moich oczach jakiś samochód się odbił od krawężnika, a przechodziłem tamtędy dwa razy i proces destrukcji ogrodzenia tylko postępował. Oczywiście ktoś rozwalił i odjechał. Mam nadzieję że kamery zarejestrowały gagatków i koszty naprawy pokryją z OC a nie z budżetu gminy", "Jak się nie dostosowuje prędkości do warunków atmosferycznych to takie są efekty", "Czy była pani dziś na zewnątrz? W Sulejówku przy 15km/h samochód jechał jak po lodowisku" - czytamy w komentarzach pod zdjęciem.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

-9℃
-13℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro